Ta strona internetowa używa ciasteczek.

Gaz łupkowy musi pozostać pod kontrolą

Bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju zależy od wykorzystania potencjału gazu łupkowego w Polsce – uważają eksperci Instytutu Globalizacji.

Instytut Globalizacji rozpoczyna kolejny projekt edukacyjno-badawczy związany z potencjalną eksploatacją zasobów gazu łupkowego w Polsce. W ramach programu zbadane zostaną ekonomiczne konsekwencje wykorzystywania nowych surowców energetycznych. 

Projekt rozpocznie się badaniem opinii publicznej nt. oczekiwań Polaków wobec eksploatacji zasobów gazu łupkowego.

– Gaz łupkowy może być w przyszłości jednym z fundamentów suwerenności energetycznej Polski – uważa dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji. – Czy tak się stanie, zależy od strategicznych decyzji podejmowanych na etapie planowania. Dlatego chcemy zapytać Polaków m.in. czy bardziej korzystne byłoby rozwijanie rodzimych technologii wydobycia gazu, czy lepiej całkowicie bazować na rozwiązaniach z zagranicy – dodaje. 

Wyniki badania realizowanego dla Instytutu Globalizacji przez TNS OBOP będą znane ok. 10 czerwca. Ich prezentacja nastąpi podczas specjalnej edycji cyklicznej imprezy: Śniadań Instytutu Globalizacji.

Eksperci Instytutu uważają, że ze względów ekonomicznych Polska powinna zachować jak największą kontrolę nad swoimi bogactwami naturalnymi. Zasoby gazu łupkowego, szacowane przez amerykańską agencję ds. energetyki EIA na 5,3 mld m. sześć. Mogą być warte nawet bilion dolarów. 

Tymczasem już na poziomie wydawania koncesji widać, że interes ekonomiczny naszego kraju nie jest należycie uwzględniany. Opłaty na rzecz budżetu z racji wydobycia złóż, według przecieków prasowych, miałyby wynieść jedynie 1,5 proc., to najtaniej na świecie. Analogiczne opłaty na rzecz państwa w Wielkiej Brytanii czy Norwegii wynoszą 50-70 proc. W Turkmenistanie, gdzie niedawno odkryto drugie na świecie pod względem potencjału zasoby gazu konwencjonalnego, wydobycie powierzane jest wyłącznie firmom krajowym, a firmy zagraniczne mogą być jedynie podwykonawcami.  

Z racji uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej, prawo unijne nakazuje równe traktowanie przedsiębiorstw krajowych i zagranicznych. Takich wymogów nie ma w Norwegii, która do UE nie należy. Jesienią zeszłego roku do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu zaskarżono polskie prawo geologiczne i górnicze, jako niezgodne z prawem unijnym. Wszystko wskazuje, że firmy zagraniczne wszelkimi sposobami będą starały maksymalizować korzyści z eksploatacji krajowych złóż.

Według Instytutu Globalizacji największe korzyści z rodzimych bogactw naturalnych powinno czerpać polskie społeczeństwo.