Ta strona internetowa używa ciasteczek.

Euro 2012 na koszt podatnika?

Główne koszty ewentualnej organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w Polsce i na Ukrainie poniosą podatnicy – uważa Instytut Globalizacji. Do samej budowy stadionów przeciętny podatnik dołoży 200 złotych.

Na budowę stadionów przewidziano 2 mld złotych. Większość środków będzie pochodziło z dotacji budżetowych, budżetów miast oraz innych środków publicznych. Jedynie w budowę Areny Bałtyckiej w Gdańsku, będzie zaangażowany prywatny inwestor. Podatnicy dołożą także do utrzymania obiektów, które staną się niewykorzystywane po zakończeniu imprezy.

Organizatorzy nie przedstawili przejrzystego sposobu finansowania imprezy. Szacunki sugerują, że lwia część środków będzie pochodziła z państwowych dotacji. Ministerstwo transportu ujawniło, że rozbudowa dróg, kolei i lotnisk pochłonie 19 mld euro. Za to także zapłacą podatnicy.

Według danych Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczy DIW, obietnica wzrostu gospodarczego w związku z imprezami sportowymi to jedynie marketing. Dane ekonomiczne temu przeczą. Organizacja mistrzostw świata w piłce nożnej w Hiszpanii w 1982 doprowadziła do spadku PKB w roku organizacji mistrzostw i rok po mundialu. W 1990 roku mundial we Włoszech spowolnił wzrost gospodarczy, podobnie stało się w 1998 r. we Francji i cztery lata później w Korei i Japonii.

Wzrost gospodarczy towarzyszący imprezie będzie wzrostem dzięki wydatkom, pochodzącym głównie z kieszeni podatnika. Dlatego gospodarczy entuzjazm przy ewentualnym zwycięstwie Polski i Ukrainy nie wydaje się w pełni uzasadniony – uważa dr Tomasz Teluk, dyrektor Instytutu Globalizacji. – Jednocześnie podatnicy nie powinni drzeć szat w przypadku porażki. Może to oznaczać, duże oszczędności dla ich portfeli – dodaje.

Informacja prasowa (PDF)