Ta strona internetowa używa ciasteczek.

Monopol na gry losowe online jest niemożliwy do wprowadzenia

Wprowadzenie monopolu na gry losowe i zakłady oferowane za pośrednictwem internetu w Europie jest niemożliwe ze względów technologicznych – uważa Instytut Globalizacji.

W dobie globalizacji i powszechnego dostępu do informacji, zagwarantowanie dostępu do usług bukmacherskich tylko jednej firmy jest technicznie niemożliwe. Legalni operatorzy mogą oferować dostęp do gier losowych i zakładów za pośrednictwem serwerów dostępnych w dowolnym miejscu na świecie, tak jak czynią to do tej pory. Mimo to, Polska rozważa wprowadzenie monopolu.

Od strony technicznej zablokowanie dostępu do treści konkurencyjnych nosiłoby znamiona cenzury i skłaniało legalnego operatora do częstego zmieniania blokowanych serwerów. W rezultacie internauta, który chciałby skorzystać z konkurencyjnej oferty wobec krajowego monopolisty miałby porównywalne możliwości, korzystając z polskojęzycznych serwisów dostępnych na serwerach w innych krajach.

Cenzurowanie treści, blokowanie dostępu do serwisów dla graczy, inwigilowanie internautów oraz karanie graczy za korzystanie z konkurencyjnej oferty wymagałoby rozbudowania aparatu przymusu do rozmiarów porównywalnych do aparatu działającego w Chinach. Nie stać nas na to – uważa dr Tomasz Teluk, dyrektor Instytutu Globalizacji i autor dwóch książek o technologiach informatycznych. – Wkrótce okazałby się, że gracze i tak mają sposoby na omijanie prawa np. zakładając konta bankowe w innych krajach Unii Europejskiej – dodaje Teluk.

Forsowanie monopolu to marnotrawstwo środków i zaprzeczanie idei taniego państwa, przyjaznego obywatelom. Monopol nie zlikwiduje, ani nie ograniczy zjawiska internetowego hazardu. Sprowokuje natomiast intensywny rozwój szarej strefy, której funkcjonowanie stworzy wiele niebezpieczeństw dla konsumentów.

Instytut Globalizacji uważa także, że technologiczne koszty wprowadzenia monopolu mogą pochłonąć ogromne środki finansowe, które mogłyby zostać przeznaczone na inne cele np. budowę infrastruktury sportowej. Co więcej, koszt rozbudowy aparatu przymusu, inwigilacji obywateli i kontroli może przekroczyć także spodziewane wpływy z podatku od gier. Dodatkowym kosztem byłby niekorzystny obraz naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Informacja prasowa (PDF)