Ta strona internetowa używa ciasteczek.

Euro 2012 dzięki konkurencji w Internecie

Planowana nowelizacja ustawy o grach i zakładach wzajemnych może zapewnić źródła finansowania inwestycji w infrastrukturę sportową, w tym Narodowe Centrum Sportu, pod warunkiem że będzie przewidywała konkurencję na rynku.

Według zapowiedzi rządu, budżet państwa będzie musiał wydać co najmniej 160 mln złotych w ciągu trzech lat na budowę Narodowego Centrum Sportu, którego łączny koszt szacowany jest na ponad 1,2 mld złotych. Jak wynika z obliczeń Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, samo uregulowanie rynku zakładów internetowych poprzez wprowadzenie konkurencji mogłoby przynieść dodatkowo 142 mln złotych rocznie. To wystarczyłoby na sfinansowanie budowy Stadionu Narodowego.

Takie rozwiązanie prawne, uwzględniające wprowadzenie konkurencji na rynku gier, będzie jednocześnie zgodne z przepisami Unii Europejskiej.

Tradycyjny monopolista, Totalizator Sportowy, nie będzie w stanie sfinansować inwestycji wymaganych przed ewentualną organizacją Euro 2012 korzystając jedynie z planowanego monopolu na organizację gier losowych i zakładów bukmacherskich w Internecie.

Monopol uniemożliwi pozyskanie znacznie większych wpływów budżetowych i skłoni polityków do sięgnięcia do kieszeni podatników – uważa Instytut Globalizacji.

Dochody budżetu z tytułu podatku od gier losowych i zakładów udostępnianych za pośrednictwem Internetu pozyskane w wyniku dopuszczenia konkurencji mogą być na tyle duże, że pozwolą na budowę Narodowego Centrum Sportu bez konieczności podwyżki podatków w innych dziedzinach, czy sięgania po zwiększające koszty kredyty bankowe.

Instytut Globalizacji popiera stanowisko rządu, że przepisy dotyczące gier losowych online muszą zostać dostosowane do rzeczywistości, zwłaszcza, gdy internetowe firmy bukmacherskie są oficjalnymi sponsorami polskiej reprezentacji w piłce nożnej i w piłce ręcznej. Prawne uregulowanie rynku internetowego hazardu poprzez wprowadzenie konkurencji pozwoli też uzyskać długofalowe finansowanie polskiego sportu.

Obecnie internetowe firmy bukmacherskie działają w próżni prawnej, płacą podatki zagranicą, zamiast w Polsce. Błędem byłoby przyznanie monopolu na internetowy hazard tylko jednej firmie, co z jednej strony będzie skutkować zahamowaniem finansowania polskiego sportu z tego źródła, a z drugiej narazi Polskę na starcie z Komisją Europejską – uważa Instytut Globalizacji.

Informacja prasowa (PDF)