Ta strona internetowa używa ciasteczek.

Wielka Brytania zaostrzy przepisy o upadłości

W związku z falą bankructw osób indywidualnych, Wielka Brytania może zaostrzyć przepisy o upadłości konsumenckiej – uważa Instytut Globalizacji, wolnorynkowy instytut spraw publicznych.

Lawinowo rosnąca liczba osób zgłaszających upadłość, która w tym roku może przekroczyć już 150 tys. rocznie, może skłonić ustawodawcę do zaostrzenia kryteriów, na podstawie których będzie można ogłosić upadłość indywidualną. Liczba bankrutujących wzrosła w ostatnich 5 latach niemal pięciokrotnie z poziomu oscylującego wokół 30 tys.

Popularność upadłości jest ściśle związana z profesją doradców, rekomendujących upadłość swoim klientom, jako sposób na oddłużenie – zwraca uwagę dr Tomasz Teluk, dyrektor Instytutu Globalizacji. – Brytyjczycy będą mieli do wyboru, albo zaostrzyć przepisy, albo zgodzić się na przerzucenie kosztów bankructw indywidualnych na innych klientów banków. Wiele czołowych banków zapowiedziało podwyższenie kosztów kredytów oraz wprowadzenie nowych opłat – dodaje.

Zbyt liberalne podejście do indywidualnego oddłużania dało negatywne rezultaty w USA. Gdy alarmująco wzrosła liczba klientów kancelarii prawnych, zajmujących się doradztwem upadłościowym, Amerykanie zaostrzyli przepisy. Wzrost liczby bankructw był ściśle skorelowany z doradztwem upadłościowym, bowiem nie odnotowano w tym czasie pogorszenia się takich wskaźników jak wzrost gospodarczy, bezrobocie, koszty leczenia czy liczba rozwodów. W 2005 r. prezydent George Bush podpisał ustawę ograniczającą dostęp do bankructwa. Niewykluczone, że na podobny krok zdecydują się Brytyjczycy.

W Polsce, rozważane są dwa warianty umożliwienia indywidualnym konsumentom wyjście z długów. Pierwszy: autorski projekt Artura Zawiszy z Prawicy RP ma objąć jak najszerszy krąg dłużników. Drugi: autorstwa Adama Szejnfelda z PO, zakłada ograniczony dostęp do upadłości pod ścisłymi warunkami (bezrobocie, choroba).

Lepszym rozwiązaniem dla Polski byłoby przyjęcie takiego rozwiązania, które ogranicza możliwość nadużyć, za które płacą uczciwi klienci banków. Polacy uważają spłatę długów za moralny obowiązek – uważa Tomasz Teluk.

W badaniu opinii publicznej, przeprowadzonym przez TNS OBOP dla Instytutu Globalizacji, aż 97 proc. Polaków uważa, że powinniśmy spłacać swoje długi.

Informacja prasowa (PDF)